Wczoraj dostałem informację o tym, że z poprawki Javy mam czwórkę, także mogę się pochwalić zaliczeniem wszystkich przedmiotów i wejściem na czysto w nowy semestr. Gdzieś na grupie studenckiej pojawiła się informacja, że na 313 uczęszczających na wykłady z PPJ (podstaw programowania w Javie) aż 171 osób było z ITN-ami, czyli powtarzało ten przedmiot. Trochę szokująca ta liczba, ale w sumie wiarygodna, bo nasz wykładowca pokazał, że jak chce to potrafi uwalić niemal każdego.
Co u mnie – studia rozpoczynam za dwa tygodnie, także jest chwila oddechu. Powoli wracam do naszego projektu algorytmu genetycznego – jesteśmy już na jedenastym "sprincie" i jednocześnie bardzo blisko działającej aplikacji.
Zapisałem się na kurs https://javaready.pl/ od Bartka Kalki i powoli zapoznaję się z materiałem. W końcu mam chwilę czasu, aby się na tym skupić. Co prawda kurs przewidziany jest dla osób starających się znaleźć pierwszą pracę jako developer, co... na razie mi nie grozi, no ale liczę na to, że zapoznam się trochę z samą praktyką programowania, narzędziami no i że w końcu uda mi się wydevelopować pierwszy działający kod w Javie do netu.
Projekt javowo-warhammerowy chyba ucichł, przypomnę się im z ofertą pomocy (czy może współpracy/nauki, bo kod mają bardziej rozwinięty niż moje dotychczasowe skille).
Jak na złość pojawiła się także fajna oferta pracy w supporcie technicznym jednego z adserwerów, do czego miałbym spore predyspozycje a i wiedzę branżową (ze strony użytkownika). Żałuję, że nie było takich ogłoszeń jak szukałem.